Tegoroczny salon samochodowy w Paryżu jest nie tylko pokazem nowych modeli, lecz także obrazem szybko zmieniającego się rynku. Organizatorzy spodziewali się nawet 60 premier, a liczba obecnych chińskich marek wzrosła do około 20 — dwukrotnie więcej niż podczas edycji w 2024 roku.

Europejscy producenci odpowiedzieli szeroką ofensywą. Stellantis zapowiada sześć nowych modeli i dziewięć samochodów koncepcyjnych, w tym współczesną interpretację Citroëna 2CV. Renault deklaruje możliwość zwiększenia produkcji aut elektrycznych we Francji o co najmniej 50% w ciągu 12 miesięcy.

Chińskie marki BYD, Chery i Changan wykorzystują targi do przedstawienia planów rozwoju w Europie. Changan prowadzi rozmowy o uruchomieniu produkcji na kontynencie i celuje w pierwszy europejski samochód na początku 2027 roku. BYD analizuje możliwość budowy fabryki we Francji.

Tłem premier jest wstępne porozumienie UE–Chiny dotyczące ograniczenia importu chińskich hybryd do 350 tysięcy sztuk rocznie. Szczegóły nie zostały jeszcze sfinalizowane, dlatego nie można dziś przesądzić wpływu na ceny i dostępność konkretnych modeli.

Według danych chińskich służb celnych eksport hybryd z Chin do Unii w pierwszej połowie 2026 roku potroił się do 7,5 mld dolarów. Jefferies szacuje, że BYD, Chery i SAIC/MG odpowiadały za 90% sprzedaży chińskich hybryd w UE w pierwszych ośmiu miesiącach roku.

Dla kupującego najważniejsze będą nie tylko zasięg i wyposażenie, ale też miejsce produkcji, sieć serwisowa, dostępność części oraz wpływ ceł i przyszłych wymogów lokalnego udziału produkcji. Same prototypy z targów nie są jeszcze ofertą handlową, a ceny koncepcyjnych aut pozostają niepewne.

Materiał nie zastępuje porównania konkretnych wersji. World Radar będzie opisywać oddzielnie modele po publikacji oficjalnych cenników, danych homologacyjnych, pojemności baterii, zużycia energii i warunków gwarancji.