Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało 7 października o zakończeniu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Akcję uruchomiono w związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę. Według komunikatu przytoczonego przez Onet i Wirtualną Polskę nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej.

Onet podaje, że lotnictwo operowało od godziny 5:46 do 6:28. Oprócz samolotów uruchomiono naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego. Po zakończeniu akcji systemy wróciły do zwykłej działalności operacyjnej.

Dowództwo określało działania jako prewencyjne. Oznacza to, że komunikatu o poderwaniu samolotów nie należy utożsamiać z informacją o ataku na Polskę. W dostępnych relacjach wojskowych nie ogłoszono takiego zdarzenia.

Polska armia podziękowała Siłom Powietrznym Królestwa Szwecji za udział myśliwców w zabezpieczaniu polskiej przestrzeni. Dostępny komunikat nie precyzuje liczby samolotów ani ich tras. Nie przypisujemy im również przechwycenia konkretnych rosyjskich pocisków.

Tłem akcji była kolejna nocna fala ataków na ukraińskie miasta. Oddzielny materiał World Radar opisuje potwierdzone doniesienia o ofiarach i zniszczeniach. Skutków tych uderzeń po drugiej stronie granicy nie należy przenosić na ocenę sytuacji w Polsce.

Źródłem informacji o przebiegu polskiej akcji jest komunikat DORSZ, przytoczony przez dwie redakcje; nie są to dwa niezależne pomiary wojskowe. Bezpośredni wpis dowództwa nie był dostępny w odczycie. Na moment zamknięcia materiału nie ogłoszono w tych źródłach dodatkowych działań ani szkód na terytorium RP.