Terminal pasażerski międzynarodowego lotniska im. Króla Chalida w Rijadzie został ponownie trafiony 11 października. Według Saudi Press Agency koalicja kierowana przez Arabię Saudyjską poinformowała o „niezidentyfikowanym pocisku”, pożarze i obrażeniach. Pełnego bilansu niedzielnego uderzenia dotąd nie podano.
To drugi atak na ten port lotniczy w ciągu dwóch dni. Saudyjski urząd lotnictwa cywilnego przekazał, że w sobotnim uderzeniu zginęło 12 osób, a 309 zostało rannych. Wśród zabitych byli obywatele Arabii Saudyjskiej oraz cudzoziemcy. Te liczby dotyczą pierwszego ataku i nie należy ich przypisywać niedzielnemu uderzeniu.
Lotnisko pozostaje zamknięte, co powoduje odwołania i przekierowania lotów. Pasażerowie powinni sprawdzać komunikaty przewoźników i portu przed podróżą, ponieważ termin przywrócenia normalnych operacji nie został ogłoszony. Ambasada USA wydała ostrzeżenie bezpieczeństwa po sobotnim ataku.
Ruch Huti w Jemenie przyznał się do wcześniejszych uderzeń i ponowił ostrzeżenie przed korzystaniem z saudyjskich lotnisk. Odpowiedzialność za niedzielne trafienie terminalu jest opisywana w kontekście tej kampanii, ale saudyjska koalicja w pierwszym komunikacie mówiła o niezidentyfikowanym pocisku. World Radar rozdziela potwierdzone skutki od deklaracji stron konfliktu.
Saudyjska koalicja zapowiedziała stanowczą odpowiedź na sobotni atak. Eskalacja następuje równolegle z walkami w Jemenie i zwiększa ryzyko dla cywilnego lotnictwa w regionie. Nie potwierdzono, aby niedzielne uderzenie uszkodziło instalacje energetyczne; odbywająca się w Rijadzie konferencja energetyczna była kontynuowana zgodnie z planem.
Wciąż nie wiadomo, jakiego typu pocisk trafił terminal w niedzielę, ilu dokładnie jest poszkodowanych i kiedy port zostanie ponownie otwarty. Brakuje także publicznego, pełnego raportu technicznego o obu zdarzeniach. Materiał zostanie uzupełniony po komunikatach saudyjskiego urzędu lotnictwa, władz lotniska lub służb ratunkowych.
WORLD 