Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył 14 października, że przygotowywane są szeroko zakrojone poszukiwania ropy, gazu i minerałów na Grenlandii. Nie przedstawił jednak harmonogramu, listy firm, lokalizacji ani dokumentów zezwalających na rozpoczęcie prac.
Deklaracja pojawiła się po wrześniowym porozumieniu Stanów Zjednoczonych, Danii i Grenlandii dotyczącym bezpieczeństwa w Arktyce. Oficjalny komunikat duńskiego rządu podkreśla, że porozumienie uznaje suwerenność Królestwa Danii, integralność terytorialną oraz prawo mieszkańców Grenlandii do samostanowienia.
Umowa zwiększa rolę wojskową USA na wyspie i przewiduje rozwój infrastruktury obronnej. Nie oznacza automatycznej zgody na wydobycie surowców ani przekazania Waszyngtonowi kontroli nad zasobami naturalnymi.
Władze Grenlandii odpowiadają za decyzje dotyczące licencji i warunków projektów surowcowych. W 2021 roku Naalakkersuisut ogłosił odejście od nowych poszukiwań ropy, uzasadniając to względami klimatycznymi i ekonomicznymi. W 2026 roku rząd wyspy nadal rozpatrywał poszczególne projekty i odmawiał niektórych wniosków o przedłużenie licencji mineralnych.
To tworzy wyraźną różnicę między polityczną deklaracją prezydenta USA a stanem prawnym i administracyjnym. Bez zgód Grenlandii, ocen środowiskowych i szczegółów projektu nie można stwierdzić, że wydobycie lub odwierty faktycznie się rozpoczną.
Reuters potwierdził treść wypowiedzi Trumpa, ale nie podał niezależnego potwierdzenia gotowego programu poszukiwawczego. Dlatego World Radar opisuje ją jako zapowiedź, a nie jako rozpoczętą inwestycję.
Stan informacji: 14 października, 07:58 CEST. Kolejnymi punktami do sprawdzenia będą komunikaty Naalakkersuisut, ewentualne wnioski licencyjne oraz dokumenty środowiskowe.
WORLD 