ESA poinformowała 12 października o zakończonej kampanii prób zjazdu modelu Amalia z platformy lądownika. Pełnowymiarowy odpowiednik łazika Rosalind Franklin wykonał ponad 20 prób. Testy odbywały się na Ziemi, w ośrodku ALTEC w Turynie; nie są zdjęciami ani wynikami przejazdu po Marsie.

Próby obejmowały nachylenie do 20 stopni i nierówności pod rampami. Urządzenie podtrzymujące część masy modelu odtwarzało obniżone obciążenie wynikające z marsjańskiej grawitacji. Pozwalało to sprawdzić procedurę w warunkach trudniejszych niż zwykły zjazd po płaskim podłożu.

Platforma przewiduje rampy z przodu i z tyłu. Zespół na Ziemi będzie wybierać kierunek opuszczenia lądownika zależnie od otoczenia po lądowaniu. Utrudnieniem może być skała, nachylenie powierzchni albo ograniczona widoczność bezpośredniego sąsiedztwa.

Trzy metrowe aluminiowe rampy opracowała polska firma Astronika. Wcześniej sprawdzano ich rozkładanie w niskiej temperaturze, próżni i po testach drgań. Lipcowe fotografie tych badań mają charakter archiwalny i nie przedstawiają październikowej kampanii zjazdów.

Rampy ExoMars podczas testu w komorze termiczno-próżniowej
Fotografia archiwalna: test ramp ExoMars w komorze; publikacja ESA 21 lipca 2026. Nie przedstawia najnowszych prób zjazdu. Fot. ESA/AST/Criotec · Źródło i informacje o zdjęciu ↗

Rezultat opisuje ESA, czyli instytucja prowadząca misję; nie jest to niezależna ocena gotowości całego systemu. Udany test procedury nie oznacza, że wszystkie ryzyka lotu i lądowania zostały wyeliminowane.

Według obecnego planu opisanego przez ESA łazik ma rozpocząć pracę na powierzchni Marsa w 2030 roku. Dzisiejszy materiał dotyczy przygotowań inżynieryjnych. Termin misji pozostaje planem, który może podlegać zmianom.