Polityka zagraniczna: Departament Stanu USA skrytykował chińskie sankcje wobec Gustavo Villate, ministra technologii informacyjnych i komunikacji Paragwaju, oraz Francisa Fonseki, ministra spraw zagranicznych Belize. Reuters opisał amerykańskie stanowisko 13 października, dzień po ogłoszeniu decyzji Pekinu.
Sankcje obejmują zamrożenie ewentualnych aktywów objętych chińską jurysdykcją, ograniczenia wjazdu oraz zakaz współpracy ze strony chińskich osób i organizacji. Associated Press ocenia ich bezpośredni wpływ jako głównie symboliczny, ponieważ politycy państw uznających Tajwan zwykle nie podróżują do Chin.
Chińskie MSZ uzasadniło decyzję ochroną suwerenności i sprzeciwem wobec działań, które określa jako popieranie niepodległości Tajwanu. Rzeczniczka Mao Ning wskazała również na wizyty i kontakty polityczne obu ministrów oraz zarzuty dotyczące chińskich cyberataków. Są to argumenty władz Chin, a nie ustalenia World Radar.
Belize i Paragwaj należą do dwunastu państw utrzymujących formalne stosunki dyplomatyczne z Tajwanem. Pekin uważa wyspę za część swojego terytorium; władze Tajwanu odrzucają jego prawo do rozstrzygania ich statusu i zagranicznych kontaktów.
Rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott przekazał, że USA sprzeciwiają się naciskowi na państwa korzystające z własnych praw suwerennych. Tajwański wiceminister Chen Ming-chi określił sankcje jako przenoszenie represji poza granice Chin. Oceny obu stron przypisujemy autorom wypowiedzi.
Na moment publikacji sprawdzone źródła nie potwierdzają zerwania relacji Belize lub Paragwaju z Tajwanem ani nowych sankcji odwetowych USA. Nie ma też danych pozwalających policzyć straty finansowe ministrów. Potwierdzonym skutkiem jest formalne wprowadzenie ograniczeń i publiczna wymiana stanowisk dyplomatycznych.
WORLD 